Szydełko i Amigurumi

Szydełkowaniem zainteresowałam się po narodzinach córeczki.

Stwierdziłam, że jest to przydatna umiejętność, więc poprosiłam moją teściową o kilka lekcji. Tak mi się spodobało, że przerodziło się w sposób naturalny w hobby. Uważam to za niesamowity sukces, ponieważ nigdy nie wiedziałam co mogłabym nazwać moim hobby, a tu proszę, małe szydełko, a mnóstwo frajdy 🙂

Przy okazji odkryłam bezkresny świat robótek ręcznych i wszystkiego, co można nazwać DIY (Do It Yourself).

Początkowo chciałam robić na szydełku czapeczki, szaliczki i inne części garderoby dla córeczki. Nieśmiało zaczęłam stąpać po tym gruncie, odkrywając z niemałym zaskoczeniem, że świat szydełkowania ma o wiele więcej do zaoferowania niż czapki, czy znane u naszych kochanych babć – serwety (choć ta dziedzina jest mi póki co całkowicie obca).

Natrafiłam w którymś momencie na zabawki robione na szydełku. Spodobał mi się jeden projekt tak mocno, że postanowiłam wykonać go dla córeczki. Był to miś, do którego zrobienia przystępowałam kilka razy, ale nie widząc końca pracy, zostawiłam temat na odleglejszy czas. Jeszcze wtedy nie rozumiałam, nawet nie domyślałam się, jaką frajdę może sprawić widok gotowej zabawki 🙂

Powoli poruszałam się po tym nieznanym terytorium, aż natrafiłam na filmik instruktażowy do zrobienia żyrafy. Powiedziałam sobie: „Tym razem dam radę!” – i dałam radę 🙂 Powstała moja pierwsza zabawka stworzona z myślą o moim szkrabie.

szydelkowanie-zyrafa-2

szydelkowanie-zyrafa1

 

Odkryłam pojęcie  „Amigurumi”, czyli sztuka szydełkowania i robienia na drutach zabawek. Ja póki co cieszę się z samego szydełkowania, ale w planach mam również nauczyć się dziergania na drutach, a także szycia na maszynie 🙂 Takie są plany, chętnie będę się z Wami dzielić moimi postępami 🙂

Po żyrafie projekty zaczęły się realizować… Powstał również pierwszy misiek, który tak bardzo mi się spodobał na samym początku 🙂

szydelkowanie-mis-1

I w ten oto sposób szydełkowanie stało się moją pasją, którą będę chciała się z Wami w różnych postach dzielić 🙂

Jest to też dla mnie ogromna lekcja wytrwałości i kończenia tego, co zaczynam 🙂

Dodaj komentarz