Święta Bożego Narodzenia są SPOTKANIEM.

Z okazji zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia poprosiłam parę osób, by podzieliły się z Wami, czym dla nich są te Święta.
Dziś mam przyjemność przedstawić Wam moją rozmowę z Ewą Kazimierczak- Prezes Fundacji „Każdy Ważny”.
Ewę poznałam dosłownie 3 miesiące temu, przy realizacji strony do projektu „Kobieta ma Wiele Twarzy” – konferencji dla kobiet organizowanej w Olsztynie. Są ludzie, których znasz całe życie, a nie znasz ich wcale, a są tez tacy, których dopiero poznałaś, a rozmawiacie jak starzy dobrzy przyjaciele – i tak właśnie było z Ewą  🙂
Fundacja Każdy Ważny ma niesamowicie ważną misję:
” Budzenie ludzi do pełni życia. Bardzo zależy nam, aby każdy człowiek był uznawany za w pełni wartościowegoi czuł się dobrze w swojej skórze, był kochany i kochał, był przyjęty i przyjmował innych.”
Fundacja pomaga rodzinom zmagającym się z niepłodnością, korzystając między innymi z metody  NaProTECHNOLOGY® .
Ale nie są to jedyne ich działania. Zajrzyjcie koniecznie na stronę Fundacji, by dowiedzieć się o jej działaniach: http://kazdywazny.pl/

 

 A oto moja rozmowa z Ewą. Miłej lektury życzę 😉

 

Ja: Ewa, zbliżają się Święta Bożego Narodzenia. Czym są one dla Ciebie ?

 

Ewa: Dla mnie Święta wiązały się zawsze z oczekiwaniem i spotkaniem. Nie wszystkie nazwałabym radosnymi, ponieważ w życiu bywają różne momenty, na które nie mamy wpływu, a inne wspominam dobrze. Gdy byłam dzieckiem czekałam na wolne od szkoły, prezenty, dobre jedzenie. Teraz, już jako dorosła osoba, staram się czekać bardziej duchowo i relacyjnie. Trochę się wycofuję z życia zewnętrznego. Wsłuchuję się w serce i staram się w nim spotkać z Bogiem. Nie zawsze to wychodzi, ale nie poddaję się… bo chcę Go spotkać. Chcę także spotkać siebie samą, swoją rodzinę, przyjaciół. Tak – Święta Bożego Narodzenia dla mnie są najbardziej SPOTKANIEM.

 

Ja:  Jak spędzacie Święta? Czy różni się to od tego jak spędzałaś je w domu rodzinnym?

 

Ewa: Wigilię robimy w moim domu, raczej w stałym gronie. Spotykamy się na kolacji i spędzamy razem czas głównie na rozmowach, których tak nam brakuje w codzienności. Cieszymy się swoją obecnością, radością dzieci, choinką. Czym nasze świętowanie różni się od domu rodzinnego? Staram się unikać napięcia związanego z przygotowaniami. Chcę być wypoczęta i cieszyć się. Ostatnio przestałam sobie narzucać ambitne cele, czyli super wysprzątana chata i milion potraw. Gotuję mniej, sprzątam na raty, albo niektórych rzeczy wcale. Mówię innym czego potrzebuję, co ogranicza późnej niekontrolowane wybuchy frustracji. Różni się relacjami. Jestem już żoną i mamą, więc akcenty w nich układają się już totalnie inaczej.

 

Ja: Co chciałabyś przekazać swoim dzieciom? 

 

Ewa: Chciałabym przekazać im radość z Bożego Narodzenia, tak aby mieli miłe wspomnienia z domu rodzinnego i zabrali je ze sobą w dalsze życie. Chciałabym, żeby zapamiętali pachnącą choinkę, smak domowego barszczu i uszek, które sama lepię, relacje pełne akceptacji. O to się staram z całych sił i choć nie wychodzi czasem idealnie, to mam w sobie nadzieję, że wyniosą jakieś dobro. Nade wszystko chciałabym im jednak przekazać, że Bóg je kocha.

 

Ja:  Co chciałabyś powiedzieć ludziom z okazji Świąt ?

 

Ewa: Nie chcę się wymądrzać, bo daleko mi do ideału. Powiedziałabym chyba to, co samej sobie – żeby w tym całym zgiełku nie zapomnieć o tym, co jest najważniejsze. O pokoju, relacjach i o tym skąd te Święta się wzięły. Jedzenie się zje, prezenty sprawią chwilową radość, a spotkanie i relacje skutkują na całe życie. Zadbajmy więc o nie.

Pierwszy wpis zamieszczony jest Tu.

Dodaj komentarz