Na Dzień Dziecka – 10 rzeczy, których nauczyły mnie nasze dzieci.

Decydując się na dzieci nie miałam zielonego pojęcia, jak zmieni to moje życie. Wiedziałam, że jakoś tam będzie inaczej, ale nie myślałam, że aż tak 🙂

I dziś, przy okazji Dnia Dziecka naszła mnie refleksja, żeby podzielić się z Wami tym, czego uczę się od nich każdego dnia 🙂

  1. Mówienia  „Dzień dobry” – o tak, w tym jest najlepsza Oli 🙂 Idzie ulicą i nagle, ni z tego ni z owego, mówi komuś „Dzień dobry!”. I czy ta osoba jest zła? NIE! Wręcz przeciwnie! Nawet najbardziej pochmurna osoba, nagle się rozpromienia i odpowiada radosnym „Dzień dobry!”.
  2. Brak skrępowania – każdego nas krępuje codziennie wiele spraw. Życie nauczyło nas, że pewnych rzeczy „nie wypada”, „nie powinno się”… A przecież tak bardzo brakuje nam zabaw na placu zabaw, grzebania w piasku, biegania z radosnym krzykiem na ustach 🙂 Parę dni temu zdarzyło mi się nawet skakać po kałużach! TAK! Po deszczu wyszliśmy na spacer, w kaloszach, i skakaliśmy po kałużach, tak po prostu. I mało tego – to był cel naszego spaceru 🙂 Dzieci nawet skorzystały z okazji i popływały w kałużach 😉
  3. Rozmawiania z obcymi – dzieci są bardzo często inicjatorem rozmów z obcymi osobami – na placu zabaw, w parku na ławce, w sklepie. Nigdy nie miałam lepszych relacji z paniami ze sklepów 🙂
  4. Dążenia do celu – przy setnym razie, kiedy proszą mnie o coś, no jak tu w końcu nie pozwolić? Może i nam czasem potrzeba takiego dziecięcego zaparcia i dążenia do realizacji swoich marzeń?
  5. Zawsze jest czas na zabawę – nawet ten post powstaje od kilku godzin, bo Dawidek co chwilkę przychodzi z nowym pomysłem i iskierkami w oku, co by tu nowego „zmalować” 🙂
  6. Pocałunki są lekarstwem na wszystko – ugryzienie komara, skaleczenie, przykrości… na WSZYSTKO.
  7. Można żyć bez snu, a przynajmniej z dużym jego deficytem 🙂
  8. Kamyk może być największym skarbem, a świat to ogromny plac zabaw.
  9. Najlepsza zabawa to puszczanie baniek mydlanych- tak bardzo niedoceniana, a jakże bajeczna zabawa 🙂
  10. Bezwarunkowej miłości – nie ważne, jak ułoży nam się dzień, ile razy się na siebie „pogniewamy”- pod koniec dnia usłyszę, „Kocham Cię Mamo!”

A czego Was nauczyły dzieci? Podzielcie się proszę swoimi lekcjami 🙂

 

Zdjęcie: www.ewkophotography.pl

 

Dodaj komentarz